środa, 6 sierpnia 2014

W końcu przyszła nowa kamera!

Dzisiaj około 16 odebrałem moją kamerę Garmin Virb Elite. Świetnie się złożyło, bo jutro jadę na Słowację, więc będę miał dobrą okazję do porządnego testu kamery.

Garmin Virb Elite pudełko

Kamerę jako tako już przetestowałem- pojechałem na godzinkę na pamptrak i zapoznałem się z najważniejszymi funkcjami Garmina.
Funkcja, która najbardziej spodobała mi się to pomiar prędkości. Kamera wyposażona jest GPS i podaje aktualną prędkość, średnią i najszybszą. Dane usuwają się każdorazowo po wyłączeniu kamerki. W programie do edycji można ustawić na filmiku licznik prędkości. Szkoda tylko, że program Virb Edit działa tylko na systemie Windows 7 lub nowszym, czyli mój poczciwy Xp odpada... Zrobię to na jakimś innym komputerze. Oprócz pomiaru prędkości wyświetla się też dystans, wysokość, przyspieszenie i kompas. Kamerka ma też możliwość rysowania pokonanej trasy na mapie-fajnie.
Garmin Virb Elite pudełko
Wszystko zamknięte w zgrabnym pudełeczku.

Virb robi też bardzo dobre zdjęcia, byłem zaskoczony. Do wyboru mam 16mpx(4:3), 12mpx(16:9) i 8mpx(4:3).
Spodobało mi się również to, że nagrywanie można rozpocząć bez wcześniejszego włączania kamerki. Wystarczy przesunąć przesuwak i gotowe, kamerka włączy się automatycznie i rozpocznie nagrywanie.
Ciekawą dla mnie rzeczą jest ekran. Zdziwiłem się gdy okazało się, że ekran nie świeci samoczynnie, jest ekranem reflektywnym(?). Przydatne na przykład w słoneczny dzień, gorzej gdy chcielibyśmy obejrzeć materiał w ciemności. Wszystko to, żeby zmaksymalizować pracę baterii, która według producenta pozwala na nagranie ponad trzech godzin w rozdzielczości full hd. Mógłbym pisać jeszcze sporo o funkcjach mojej nowej kamery, ale czas leci a ja muszę się pakować na wyjazd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapoznaj się z moimi zasadami komentowania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...