poniedziałek, 28 lipca 2014

Pięciodniowy wakacyjny wypad.

Stało się. W końcu zaplanowałem kilkudniowy wypadzik. W planie są: Kouty nad Desnou i Dzikowiec. Najpierw trzy dni po czeskiej stronie, później dwa po polskiej i wracamy.

Skrzynka narzędziowa
Takie tam ze sprzątania w czarnej skrzynce
Żeby obniżyć koszty będziemy spać w namiocie, a myć się w strumieniu(jeżeli jakiś w pobliżu będzie). Plecaki mam już spakowane. Normalnie rzeczy rowerowe pakuję do średniego plecaka a rzeczy normalne do dużego. Tym razem zapakowałem się inaczej: normalne do średniego a rowerowe do małego bo wziąłem niezbędne minimum rzeczy-ciężko jest włożyć dwa rowery i inne rzeczy do małej osobówki. Jutro czeka mnie jeszcze zapakowanie samochodu. Mam nadzieję, że starczy miejsca na wszystko... Myślę, że damy radę, wiele razy widziałem już ludzi, którzy załadowali się do Tico albo Matiza, więc i nam musi się udać.
tico
Dacrajt

Wciąż czekam na Garmina. Byłoby świetnie gdyby zdążył przyjść jeszcze przed wyjazdem. Zrobiłbym już pierwszy test, którego nie mogę się doczekać.

Parę słów o wyborze miejscówek: nie chciałem jechać gdzieś daleko, więc zdecydowałem się na Czechy i Polskę.Na Dzikowcu byłem już wiele razy, ale nie jeździłem jeszcze po skończonej trasie FR. Kouty to mój debiut i mam nadzieję, że nie będę żałował, że zdecydowałem się pojechać właśnie tam.

Oby dopisała pogoda i rowerowa passa. Więcej informacji na dniach.

Do ziomka, z którym jadę na wyjazd: Przygotuj się na moje śpiewanie podczas kierowania autem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapoznaj się z moimi zasadami komentowania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...